Psychoterapeutka
Dr JANINA JANOWSKA
LONDYN - LUBLIN

Artykuł 8

Ważne Spotkania

Ten artykuł jest dla tych którzy pytają: „I co mam zrobić? Co mam myśleć? Czy to szczęście, czy nieszczęście?
„Spotkałam cudownego człowieka, ale mam rodzinę”, „Myślałam, że jestem szczęśliwa, ale przeżyłam cudowne spotkanie, „Mam męża i wiem że już zostanę z tęsknotą za następnym spotkaniem, za rozmową”, „Moja rodzina odwróci się gdy wyjdę za mąż za rozwodnika”, „Dzieli nas religia, kultura, czy miłość pokona te różnice?”

Tylko przez miłosne skierowanie
ku osobie drugiego człowieka mogę
rozświetlić nieco mroki tajemnicy,
która dotyczy mnie samego

E. Mounier

para

Spotkanie dwóch osób pozwala okryć nowy aspekt rzeczywistości, a w niej znaleźć wzajemnie wiele wspaniałych doznań i jakże ważnych elementów życia .

Nie zawsze jednak dajemy sobie szansę na doznawanie tak istotnych zdarzeń w życiu. Często barierę stanowią względy czy ograniczenia kulturowe, religijne, społeczne, psychiczne, w tym niemożność przełamywania stereotypów myślenia.

Postawy zachowawcze, charakterystyczne zwłaszcza dla pewnych środowisk, niczego pozytywnego nie wnoszą do stosunków międzyludzkich. System formalnych przepisów w sposób jednoznaczny programuje życie człowieka, negując tak istotną warstwę ludzkiej egzystencji, jak prawo do stanowienia o sobie, do osobistych wyborów. Okazuje się jednak, że ten system ograniczania wolności nie rozwiązuje problemów ludzkiej egzystencji.

Tak naprawdę rzeczywistość stosunków międzyludzkich w dużej mierze regulowana jest miłością. Miłość jest najwłaściwszą postawą wobec ludzi, wręcz misją w tym świecie.

Warto ukazywać pozytywne skutki takiego doświadczenia, jakim jest spotkanie i miłość nawet wówczas, gdy nie może ta szansa być spełniona. Przeżycie miłości umożliwia optymistyczny, twórczy stosunek do świata i ludzi. Zaangażowanym w miłość obca jest zazdrość, zawiść, egoizm i podejrzliwość. Uczucie wyniesione ze spotkania pozwala wyraźnie ujrzeć, że ci którzy nie kochają, są ubożsi o to, co mogliby znaleźć w takim kontakcie. Psychoanalitycy twierdzą, że miłość jest terapią i bez niej człowiek nie wyzwoli się z alienacji.

Dlatego nie miałabym odwagi uczyć, jak odejść od miłości, jakimi sposobami ją zabić, zapomnieć, w jaki sposób zamienić w obojętność. Jak wreszcie można w sposób racjonalny kierować procesem, który z natury swej nie poddaje się rozumowi.

To prawda, że sytuacja nabiera wymiaru tragicznego, jeżeli owo znaczące spotkanie nie dotyczy osób wolnych. Co począć w takiej sytuacji? Czy możliwy jest jeszcze powrót do dotychczasowej codzienności, powszechności, do normy codziennego życia? Czy możliwe będzie jeszcze rozproszenie szarzyzny, a może cierpienia rozrywką? Jak wrócić do dotychczasowej egzystencji bez szansy na znalezienie motywów i siły woli do jej gruntownych zmian, do przemienienia jej w autentyczne życie?

Przede wszystkim trzeba sobie jasno powiedzieć, że takie szczególne spotkanie i jego konsekwencje mogą mieć także pozytywne skutki. Owszem, burzą one niedoskonałe czy wręcz niszczące dotychczasowe związki. Ale to właśnie w trosce o owe, niedoskonałe, choć stabilne układy, w trosce o „spokojne” życie, zamykamy się na innych, a tym samym na możliwość fascynacji ludźmi i światem. Osoby uwikłane w nieciekawym życiu, w momencie znaczącego spotkania burzą stare struktury z nadzieją na znalezienie jego sensu i celu. Ale znaczące spotkania bywają też udziałem ludzi pozostających w konstruktywnych i szczęśliwych dotąd związkach. Trzeba wszak stwierdzić, że szansę na idealne związki mają właśnie ludzie wrażliwi, otwarci na swojego partnera i nie negujący prawa drugiej osoby do autonomii i stanowienia o sobie. I to właśnie oni mają też większą szansę na poznanie miłych, wartościowych osób.

para nad wodą

Możliwe jest oczywiście przeżycie kilku ważkich spotkań i każde z nich może byś jedyne i niepowtarzalne. Wynika to bowiem z potrzeby wzajemnego obdarzenia się dwóch osób przychodzi „kiedy chce”. Może porazić każdego, każdego w każdym czasie jego życia, ale najważniejsze – zawsze działa pobudzająco i to byłaby podstawowa z niego korzyść. Bowiem choć konsekwencje spotkania mogą być różne, winny być zawsze pozytywne. Jeśli takimi nie są to znaczy, że wydarzenie, które nazwałam spotkaniem w rzeczywistości było błahe i bez znaczenia.

Prawdziwe, „wielkie” spotkanie osób obdarza obie strony i to jest jego następny, ważny symptom. Można powiedzieć w ten sposób: czuję, że dzieje się coś niezwykłego nie tylko ze mną, lecz i z moim partnerem i tym wspólnym faktem oboje jesteśmy nierozerwalnie ze sobą związani. Nawet, jeśli przyjdzie nam żyć daleko od siebie, bez kontaktu na co dzień, będziemy nadal uzależnieni głębią doznania.

Pozytywny charakter spotkania uwidocznia się także w treści i sposobie realizowania się w nim i dzięki niemu pewnych wartości. Na co dzień często cierpimy na coś, co można nazwać rozchwianiem jaźni. Przejawia się to w ten sposób, że w każdym działaniu czujemy brak pełni, pewną fragmentaryczność, cząstkowe tylko angażowanie się i brak poczucia szczęścia wynikającego z naszych poczynań. Zatem jeden z pozytywnych aspektów spotkania, którym jest przeświadczenie o jego wyjątkowości, pozwala leczyć owo stresujące poczucie niezadowolenia z życia. Odkrywamy w sobie nieprzeczuwaną dotąd energię. Nawet medycyna zna wiele przypadków, gdy zrodzone uczucia wielkiej miłości niweluje nagle wszelkie objawy nieuleczalnej choroby.

Często to niespodziane wydarzenie może mieć doniosłe konsekwencje w całym życiu człowieka, będąc szansą której nie wolno zmarnować. W pierwszej chwili nie bardzo wiemy, co to znaczy wykorzystać szansę i czym ona w ogóle jest. Bywa, iż niewiara w powodzenie szansy może prowadzić do różnego rodzaju stresów, napięcia, załamania psychicznego, stanów destrukcyjnych, choć przecież koniecznych w rozwoju. Jedno jest pewne: spotkanie wzmaga moralną odwagę, pozwalając tym samym dostrzec wyraźniej sens szansy. Konsekwencje pozytywne i negatywne wydarzenia typu – spotkanie łatwo dają się zauważyć, bowiem – jak to określił Camus – „rozsypuje się dekoracja”. Nagle dostrzegamy nienormalności w tym, co zwykle ludzie nazywają normalnością i porządkiem, porządkiem automatycznie spełnianym w schematach, w rytuale, w stereotypach myślenia rodzących nudę i znużenie. Camus nazwał ów stan „obrzydliwym znużeniem”.

To dlaczego wszelkie sytuacje wymagające przełamania stereotypów przerażają nas? Bo żyjemy w tak zwanym „schemacie normalności”. Z kolei, jak dowodzi nauka, do szpitali psychiatrycznych nie trafia się na skutek nadzwyczajnych i angażujących przeżyć ukazujących nowe pejzaże życia, ale właśnie w wyniku psychicznego znużenia, zmęczenia i utraty odporności na wciąż powtarzające się sytuacje, te zwykłe, najbanalniejsze.

Bowiem stale, w sposób karygodny zużywamy energię na „podtrzymanie dekoracji” i wykazanie, że nie jest to wcale „dekoracja”, ale nasz prawdziwy świat. I trwamy tak w drętwym przywiązaniu do budowanych złudzeń, zaplątani w codzienną krzątaninę, oddalając się coraz bardziej od autentyzmu.

Znaczące spotkanie zawsze jest wartością, nawet wtedy gdy ze względów formalnych, religijnych lub innych nie możesz realizować i rozwijać tej szansy jaką daje ci to spotkanie to zawsze cię ono wzbogaciło i zawsze można tej sytuacji nadać sens.

Tekst Dr Janina Janowska

Wykorzystano zdjęcia z platformy pixabay.com

Top