Psychoterapeutka
Dr JANINA JANOWSKA
LONDYN - LUBLIN

Artykuł 6

Trud rozwoju

Tworzenie samego siebie, przekraczanie własnych słabości i ograniczeń to codzienny wysiłek. Trzeba wielkiej bezwzględności i odpowiedzialności, by nadać prawdziwie ludzki wymiar własnej egzystencji. Trzeba też mądrości i siły, by podołać kosztom, jakie zwykle płacimy za wyrastanie ponad przeciętność.

góry

Można także żyć inaczej; zabiegać jedynie o wygodne zorganizowanie sobie zwykłej codzienności, powielać schemat i stereotyp samego siebie; bez treningu umysłu, bez treningu ciała, bez potrzeby doznań emocjonalnych czy estetycznych, bez określania dla siebie celu i sensu. Bywa wówczas co najwyżej tak, że cel życia wyznaczają wartości pozorne, jak choćby możność imponowania innym swoim majątkiem. Ludzie, którzy wybrali taki model życia są uznawani nawet za bardziej sprawnych. Radzą sobie dobrze w wielu codziennych sytuacjach, wymagających przystosowania. Są to zwykle ludzie dość pewni siebie i do końca „określeni”. Nie chcą się zmieniać; co najwyżej przedmioty wokół siebie i innych, oczywiście pod kątem użyteczności, co jest bardzo stresogenne dla osób będących w relacjach z nimi.

Wybitni psychologowie (K. Dąbrowski, C. Rogers, E. Fromm) określali takich ludzi mianem przystosowanych i przeciwstawiali ich ludziom o wzmożonej wrażliwości, kreatywnym i twórczym. Tacy ludzie świadomie nie poddają się okolicznościom i uwarunkowaniom społecznym, ekonomicznym, politycznym., jeśli te godzą w ich poczucie wolności, godności, niepowtarzalności. Postawa ta nie ma przy tym nic wspólnego z przemyślaną do końca strategią i rutyną. Wiąże się raczej z potrzebą autentyzmu i wrażliwością. Spontaniczność reagowania i przeżywania powoduje często trudności natury społecznej, konflikty wewnętrzne, a czasem nawet trudności życiowe. W ich wyniku pojawiają się: smutek i poczucie osamotnienia oraz zaniżone poczucie własnej wartości.

zachód słonca

Również dzieci o wzmożonej kreatywności i wrażliwości nie zawsze są rozumiane i mogą niepokoić rodziców. Także nauczyciele są znacznie bardziej zadowoleni, gdy mają uczniów przeciętnych. Niektórzy pedagodzy wręcz twierdzą, że gdyby takich wrażliwych, twórczych i nieprzeciętnych dzieci było więcej w klasie, to utrudniałyby one pracę. Zatem sytuacja wyjątkowego dziecka w przeciętnej szkole, gdzie uczy przeciętny nauczyciel jest niekorzystna dla jego rozwoju. Szkoła może stać się wtedy czynnikiem nerwicogennym, hamującym potencjał rozwojowy. Dlatego też optymalną sytuacją są takie warunki w szkole i w domu, jakie zapewniają dziecku oparcie, zrozumienie, szacunek i uznanie dla jego możliwości. Szczęściem też jest, gdy prócz akceptacji znajdzie ono i pomoc w stymulowaniu tych możliwości. Powinnością rodziców jest bowiem pomaganie w rozwoju własnym dzieciom, tak jak celem pracy nauczycieli powinno być stwarzanie warunków do tego rozwoju. Wydaje się wreszcie, że powołaniem człowieka w ogóle jest pomaganie innym, co w rezultacie sprowadza się do tworzenia przyjaznego świata.

Kiedy jednak nasze działania będą konstruktywne? Otóż muszą się one opierać na zaufaniu, jakie pokładamy w sobie, a także na wierze w naturalne dla człowieka, pozytywne dynamizmy rozwojowe. W wymiarze domu i szkoły chodziłoby o dawanie oparcia, stwarzanie klimatu bezpieczeństwa psychicznego, okazywanie akceptacji, miłości, zaufania i uznania dla osiągnięć. Tego typu oparcie ma szczególne znaczenie w sytuacjach trudnych. To właśnie ze względu na owe trudne sytuacje mówi się o trudzie rozwoju. Z drugiej jednak strony trudności warunkują rozwój, ponieważ rozwijać się to znaczy: przekraczać obecny stan, przechodzić do wyżej zorganizowanych struktur psychicznych.

łódka

Odbywa się to jak gdyby w dwóch etapach.
Z pierwszym etapem związane jest naruszenie równowagi psychicznej, czemu towarzyszą takie negatywne przeżycia, jak: niepokój, lęk, smutek, cierpienie, załamanie, utrata poczucia bezpieczeństwa.
Drugi etap charakteryzuje się powrotem równowagi psychicznej już na wyższym poziomie i wiąże się ze stanem przeżyć pozytywnych, takich jak na przykład: uspokojenie, harmonia wewnętrzna, zadowolenie, radość, poczucie satysfakcji.

Zatem trudne sytuacje mogą powodować tak zwane rozbicie wewnętrznej struktury psychicznej człowieka, a więc dezintegrację. Pojawia się ona na przykład w okresie dojrzewania i przekwitania. Może być wynikiem konfliktów w związkach, rodzinie, szkole, w życiu zawodowym. Objawem rozbicia psychicznego bywa wzmożona pobudliwość psychiczna, skłonność do płaczu, frustracja, stres. Ponieważ przeżycia prowadzące do dezintegracji mogą prowadzić do trudności psychicznych, dlatego dezintegrację uważa się potocznie za przejaw negatywny. W tak uproszczonym rozumowaniu tkwi jednak poważny błąd.

Trudności życiowe spełniać mogą ogromną rolę rozwojową, pod warunkiem jednak, że znajdziemy w sobie siły do pokonania tych trudności albo pod warunkiem, że znajdziemy na ten okres mądre oparcie i pomoc najbliższego otoczenia lub skorzystamy z profesjonalnej pomocy psychoterapeuty. Prościej można by powiedzieć, iż nasze doświadczenia życiowe i wynikające z tego doznania emocjonalne są materiałem, który nadaje kształt naszej osobowości. W tym też kontekście przeżycia trudne, a zwłaszcza cierpienie, może być doświadczeniem znaczącym dla rozwoju. Wszelkie zwycięstwo odniesione nad niepowodzeniami życiowymi czy też nad własną słabą naturą może dać zadowolenie i radość.

Jeszcze raz warto podkreślić, że szczególnie podatne na przeżywanie trudności życiowych są osoby posiadające zdolność do emocjonalnego, żywego i wrażliwego postrzegania świata. One też w sprzyjających warunkach mają szanse na rozwój, one też, z drugiej strony – w sytuacjach niesprzyjających – szczególnie podatne są na zaburzenia w rozwoju osobowości i cierpienia z powodu depresji. Rzadko kiedy natomiast udziałem ich jest obojętna, bezosobowa egzystencja sprowadzona do prostego przystosowania się, do emocjonalnego kalectwa.

Tylko dzięki pracy nad rozwojem własnej osobowości zdystansujemy się do trudnych sytuacji, a to da nam szansę na rozwiązanie problemów życiowych, a tym samym doświadczania sukcesów na wszystkich płaszczyznach życia.

Warto pamiętać, że rozwój osobowości to:

  • przekraczanie własnych ograniczeń z jednej strony oraz z drugiej – ciągłe szlifowanie swoich talentów i wrodzonych możliwości,
  • człowiek, który się nie rozwija – cierpi, a więc człowiek jest „skazany’ na rozwój,
  • człowiek, który subiektywnie nie doświadcza procesu rozwoju – cierpi i zawsze ucieka od tego rodzaju duchowego cierpienia.

A oto rodzaje ucieczki:

  • w rozwój, a więc pokonuje trudy życia i w sobie znajduje siły lub szuka pomocy.
  • ale też ucieczką jest alkohol, narkotyki, leki, agresja i autoagresja.

Tekst Dr Janina Janowska

Wykorzystano zdjęcia z platformy pixabay.com

Top