Psychoterapeutka
Dr JANINA JANOWSKA
LONDYN - LUBLIN

Artykuł 10

O Szczęściu

Przyszła wiosna. Czas odrodzenia, budzenia się przyrody, radości. Szczególnie kobiety pragną wyglądać piękniej, młodziej. Zabiegi kosmetyczne pomagają w poprawie samopoczucia, ale nie na długo. Uroda gaśnie, gdy jesteśmy w smutku, gdy pełno w nas niepokoju, złości, rozczarowania, niezadowolenia, zabiegania. Gdy nie czujemy w sobie szczęścia…

Szczęście to dobro. Człowiek szczęśliwy – to człowiek przyjazny światu. Taki, który pomnaża jego dobro. Nie ma potrzeby gloryfikowania łez i nieszczęść, czy wręcz upatrywania w nich pozytywnych wartości. Nie życzymy przecież cierpień ani sobie, ani tym bardziej tym, których kochamy. Człowiek, który wierzy w to, iż kształt jego życia w dużej mierze zależy od niego samego, nie ucieka od pytania: jak żyć, by być szczęśliwym? Nie odbierajmy, więc sobie prawa do szczęścia, bo jest to podstawowe prawo życia. Powinnością moralną człowieka jest dążenie do zadowolenia. Poparcie tej tezy znajdziemy w pracach filozofów, w badaniach psychologicznych; wreszcie możemy ją udowodnić na przykładzie każdego, indywidualnego, życia. Szczęście powoduje wyzwolenie energii psychofizycznej w postaci najprzyjemniejszej: zgody ze światem.

Poczucie harmonii wewnętrznej i energii koniecznej do doskonalenia samego siebie a zarazem i korzystnego kształtu otoczenia -to zdrowie psychiczne. W sposób najprostszy można powiedzieć: zdrowie psychiczne człowieka uwarunkowane jest rozwojem, a więc ciągłym pomnażaniem swoich możliwości w sferze emocjonalnej, intelektualnej i fizycznej. I odwrotnie rozwój w kierunku najbardziej dla siebie naturalnym i właściwym daje poczucie szczęścia. Władysław Tatarkiewicz (wybitny filozof) w traktacie „O szczęściu” gdzie przedstawia refleksje na ten temat filozofów od czasów starożytnych, dochodzi do wniosku, że szczęście to zdrowie psychiczne, a więc zdolność do rozwoju.

podkowa

TU I TERAZ

Jednym z najistotniejszych warunków rozwoju jest właściwa lokalizacja siebie w czasie. Oznacza to umiejętność doświadczenia i dostrzegania teraźniejszości, określenia siebie i swojego życia w czasie, który jest. Nie ma bowiem szans na rozwój osoba, która widzi siebie głównie w przeszłości lub traci czas na bezproduktywne marzenia o przyszłości.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że cechą ludzi, którzy łatwo ulegają nerwicom lub depresjom, jest uciekanie w przeszłość lub przyszłość. Jest to typowy sposób radzenia sobie z trudnościami, polegający na uruchamianiu swoistych mechanizmów obronnych. Gdy jednak owe mechanizmy obronne stają się sposobem na życie, w istocie oznacza to odejście od życia- stagnacje, regres i pogłębienie się nierozwiązanych, traumatyzujących problemów- słowem następuje zaburzenie osobowości. Stan taki wymaga już właściwie pomocy psychologicznej. Głównym celem tej pomocy powinno być ukierunkowane na rozwój, czyli uczenie na bycie „tu i teraz”. Byłaby to próba uniezależnienia się od destrukcyjnych niejednokrotnie obciążeń z przeszłości. W Tym kontekście ważne staje się pytanie: jak być otwartym i wrażliwym na czas, który jest nam dany? W wielowiekowej tradycji filozofii wschodu zawarta jest teza, iż prawdziwa mądrość, urzeczywistnienie i światło wiedzy nigdy nie mogą być sprawą przyszłości.

Urzeczywistnienie realizuje się zawsze w teraźniejszości, wtedy, kiedy pokonamy wszystkie zwodnicze myśli, które często mitologizują przeszłość lub łudzą urojoną przyszłość. Pacjenci gabinetów terapeutycznych to właśnie przeważnie osoby, które zagubiły się w czasie, odeszli od czasu, który jest im dany, zagubiły odwagę i radość życia chroniąc się w przyszłości lub w przeszłości. W konsekwencji taka ucieczka przyczynia się do frustracji i wyobcowania.

W istocie szczęście przedstawia się jako stan świadomości o takim natężeniu zadowolenia, że pragniemy je utrzymać, a samo zdobycie szczęścia jest zawsze w naszej mocy. Nie jest ono, bowiem darem. Doznawanie szczęścia ściśle wiąże się z czasem teraźniejszym z chwilą doświadczania w pełni, z umiejętnością poszerzania, pogłębiania tej chwili i intensywnego trwania. Szczęście to stan umysłu.

koniczyna

To w teraźniejszości jest pełnia bytu, bo teraźniejszość jest wartością, której nie sposób zanegować – jest świadomością istnienia. Wszak tylko w niej naprawdę istniejemy, działamy, czujemy i myślimy. Im doskonalsza jest ta teraźniejszość, im pełniej doświadczana, kreowana i akceptowana – tym cenniejszy bywa bilans życia i tym bardziej fascynujące perspektywy rysują się na przyszłość. Można powiedzieć, że sztuka życia polega między innymi na umiejętności czerpania radości, jaką niesie chwila i czas teraźniejszy, na docenieniu tej jedynej, niepowtarzalnej wartości. Pełne doświadczenie fenomenu życia to jak gdyby robienie użytku z naszych dyspozycji psychofizycznych – zmysłów, emocji, intelektu; to coraz intensywniejsze postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości i na jej tle ciągłe, od nowa, kreowanie siebie.

ZA DZIEŃ, ZA ROK

A tymczasem dość powszechna jest wśród ludzi postawa „czekania na coś”.

Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Oto, powiedzmy, dość często obserwowanym zaprzepaszczaniem szansy wspaniałych i wartościowych doznań jest możliwość uczestniczenia rodziców w procesie dorastania dziecka. Jakże krótki jest ten czas kiedy matka w sposób bezwzględnie konieczny powinna być związana z dzieckiem. To tylko trzy pierwsze lata jego życia, ale te, które decydują o kształcie psychofizycznym dziecka.

Bezwzględna więź matki w tym okresie to jego kapitał, jego posag na całe życie. To także czas wielkich niczym niezastąpionych przeżyć dla matki. Są jednak kobiety, które nie potrafią czerpać radości i szczęścia z tego źródła, powierzając opiekę nad dzieckiem przypadkowym obcym ludziom.

Jest to najprostszy przykład negowania wartości i znaczenia chwili, ujawnianie niecierpliwości i swoiste poganianie. Jest to zarazem przykład na zubażanie swego życia, nie mówiąc już o spustoszeniach, jakie mogą dokonać się z naszej winy w psychice małego człowieka.

To abstrahowanie od teraźniejszości przejawia się również usprawiedliwianiu się ludzi – czasem zażenowanych brakiem piękna i estetyki w ich mieszkaniu. Stan ten tłumaczą mniej więcej w ten sposób: bo zamierzamy zamienić je na inne. I mija tak lat kilkanaście, bez kwiatka w domu i na balkonie, w ciągłej prowizorce; mijają lata na projektowaniu mieszkania, które kiedyś będzie w przyszłości.

WE WŁASNYCH RĘKACH

Wiele jest ludzi czekających na inną pogodę, na inny czas, na inną porę roku, na inne okoliczności, na jakieś abstrakcyjne przyszłe szczęście jak gdyby zapominali, że tylko teraźniejszość pozwala na aktywność, na działanie. W przeszłości byliśmy, w przyszłości może będziemy, a w teraźniejszości na razie jesteśmy i możemy ją mądrze i pięknie przeżywać.

kobieta

Życie w teraźniejszości może mieć braki, może być niedoskonałe, ale dla świadomego człowieka jest zawsze kulminacją egzystencji. Do szczęścia zdążamy wszyscy, pragniemy go za wszelką cenę, ale jak gdyby zapominamy, że w dużej mierze sami nadajemy chwilom przeżywanym barwę, kształt, sens wreszcie. Można przeżyć życie przechodząc obok róży i nie doświadczając jej piękna, koloru, zapachu;

Można przejść obok miłości nie mając odwagi na przeżycie jej, lub obok wiosny – nie dostrzegając fenomenu budzącej się do życia przyrody można w ten sposób przegrać życie: w pogoni za czasem przyszłym, albo z tęsknotą za zdarzeniem, które zostało w przeszłości. można też zagubić się w małych, nie wartych uwagi stronach codzienności nadając jej tym samym szare kolory. Można wreszcie przejść obok samego siebie nie dając sobie szansy na zatrzymanie, nie czerpiąc radości z czasu, który jest. Tylko czy warto tyle tracić?

Tekst Dr Janina Janowska

Wykorzystano zdjęcia z platformy pixabay.com

Top